Norwegia – drugi najrzadziej zaludniony kraj w Europie. Wiele osób może pragnąć wybrać Norwegię jako docelowy kraj zamieszkania. Szukając pracy zarobkowej spora grupa bierze pod uwagę ten kraj, nawet w perspektywie pracy tymczasowej. Czy jest to kraj wspaniałych perspektyw, czystego powietrza i uśmiechniętych, otwartych na przybyszów ludzi?
Czy wręcz przeciwnie, spotka nas zamknięte, wbrew pozorom, społeczeństwo i problemy w pracy i życiu społecznym? Dowiedzmy się coś więcej o tym kraju, tak różnym od Polski, choć położonym na mapie Europy stosunkowo niedaleko.
Nasze firmowe doświadczenia z tym państwem skandynawskim w Agencji pracy Interstaff dotyczą paru lat pracy w Norwegii – postaramy się o tym opowiedzieć aby przybliżyć norweski rynek pracy jaki znamy.
Naftowy boom gospodarczy a praca w Norwegii
Do lat sześćdziesiątych XX wieku niewiele działo się w krainie fiordów, dopiero odkrycie złóż ropy i gazu ziemnego przyciągnęło uwagę świata na ten długi, skalisty i słabo zaludniony kraj. Eksploatacja złóż skutkowała rozwojem przemysłu przetwórczego, budową rurociągów i platform wiertniczych wraz z ich zapleczem i biurami konstrukcyjnymi. Rozwój firm z kapitałem zagranicznym – choćby amerykańskim. Statoil – firma została założona w 1972 roku w Norwegii jako przedsiębiorstwo państwowe w siedzibą w Stavanger, obecnie działająca pod nazwą Equinor. Jest przykładem partnerstwa norwesko-amerykańskiego w zakresie wydobywczym.
Amerykańskie inwestycje w norweski sektor naftowy obejmują przede wszystkim udział w projektach wydobywczych na Norweskim Szelfie Kontynentalnym, takich jak współinwestycje w istniejące złoża czy nowe odkrycia, np. w ramach projektu Yggdrasil. Firmy amerykańskie są aktywne na norweskim rynku, angażując się w poszukiwania, wydobycie i rozwój infrastruktury naftowej, co jest odpowiedzią na ogromne zasoby ropy i gazu dostępne w regionie
Jednym słowem - gospodarczo Norwegia od lat 70 stanęła na nogi, co umożliwiło wzrost wynagrodzeń i poziomu życia. Co też niesie pewne zagrożenia dla gospodarki kraju związane z emeryturami, ale o tym za chwilę.
Praca w Norwegii – w jakim języku się dogadamy?
Dla przyjeżdżających zza granicy do pracy na pewno pierwszą sprawą jest język danego kraju – czy trudno się go nauczyć? Czy da się w Norwegii porozumiewać się innym językiem na co dzień, na przykład angielskim? Język norweski ma bardzo wiele wspólnego z językiem angielskim. Tłumacz norweskiego Poznań podaje informację o zróżnicowaniu dialektów norweskich, z których liczy się tak naprawdę Bokmål i Nynorsk (nowonorweski), z tym ze ten pierwszy, choć bliższy duńskiemu, zyskał status literackiego języka norweskiego. Zauważmy, że praktycznie najlepiej będzie nauczyć się podstaw norweskiego w odmianie Bokmål, tym bardziej że jest to prosty język, o nieskomplikowanej gramatyce i ograniczonych odmianach.
Gdzie uczyć się norweskiego?
- możesz nauczyć się, korzystając z darmowych aplikacji takich jak Duolingo, Memrise i Quizlet.
- szukamy szkoleń na miejscu , dofinansowanych przez rząd norweski. Na przykład: Dofinansowane kursy bokmål dla Polaków w Norwegii oferuje Główny Urząd ds. Integracji i Różnorodności (IMDi) https://www.imdi.no/ oraz lokalne urzędy pracy (NAV), które finansują darmowe szkolenia dla obcokrajowców, w tym Polaków, mające na celu podniesienie ich umiejętności językowych. Bezpłatne kursy dla pracowników z zagranicy dostępne są w ramach różnych programów i mogą być realizowane przez certyfikowane szkoły językowe zarówno w formie stacjonarnej, jak i online
- na Instagramie uczymy się na własną rękę. https://www.instagram.com/norskling_skole/
- tłumaczenia norweskiego znajdziesz tutaj Tłumacz norweskiego - język norweski (choć często bardziej opłacalne jest domaganie się od urzędu w Norwegii wydania dokumentu dwujęzycznego – albo taki dokument otrzymamy „z urzędu”, bo koszt tłumaczenia angielskiego i czas oczekiwania na kolejkę u tłumacza będzie bez porównania niższy i krótszy. Podobnie, gdy tłumaczymy w Polsce na norweski, gdyż służba cywilna w Norwegii często honoruje dokumenty po angielsku, tak jak po norwesku. Notabene, w tym samym biurze przetłumaczysz też na angielski.)
O języku norweskim pisaliśmy już kiedyś, przeczytaj: Wyjeżdżamy do Norwegii, czy język będzie potrzebny?
Praca w Norwegii – pierwsze refleksje
Na początku o podobieństwach. Na pewno na starcie pomoże nam znajomość angielskiego, bo Norwedzy świetnie mówią w tym języku (jest to pokrewny język, a w urzędach – opisaliśmy sprawę powyżej ). Kuszą zarobki skandynawskie, jednak warto spojrzeć na koszty życia. Idealny układ to praca za granicą w systemie typu 4-2 czy 3-3 , parę tygodni za granicą potem chwilowy powrót do kraju. Podobnie jak w Polsce tam się dużo pije (może nawet więcej?) – jednak jest to głęboko ukrywane, oficjalnie nie da się kupić alkoholu lub jest to utrudnione, jednak mieszkańcy tego kraju zdają się przełamywać swoje problemy z komunikacją za pomocą kielicha. Bo – pierwsza różnica. Charakter narodowy – jesteśmy - w porównaniu z ”Norkami” - niebywale otwarci i serdeczni, a ponadto gościnni. Tak, dobrze przeczytałeś. Skandynawski chłód i dystans powodują, że ciężko nawiązać bliski i głęboki kontakt z Norwegiem. Co przekłada się na stosunki w miejscy pracy. Uśmiech na co dzień ale czy szczery? Można w to wątpić. Sam piszący te słowa przez 6 lat pracował pod kierownictwem dyrektora Norwega - może tylko potwierdzić.
Na temat rynku pracy przeczytaj więcej tutaj: Analizy z rynku pracy

Co utrudnia pracę w Norwegii?
Oczywiście, podobnie jak Szwedzi, Norwegowie mają wypracowane systemy pracy. To dobrze i źle. Systemów jest zarazem dużo mniej, bo budownictwo jest monotematyczne - szkieletowe domy drewniane. W hurtowaniach i sklepach – 2-3 kolory kafelek i totalna unifikacja. Po drugie: Bardzo duża uwaga jest zwracana na niemarnowanie czasu! Nie może parę osób wykonywać pracy, którą jest w stanie wykonać jeden pracownik. W biurze norweskim, jeśli trafisz tam do pracy, pamiętaj – przerwy na kawę, papierosa, itp.,. są odliczane od czasu pracy! Nikt ze sobą nie rozmawia przy automacie do kawy. Zauważmy, że odliczanie przerw na dymka mogłoby być sprawiedliwym rozwiązaniem do wprowadzenia w polskich biurach i firmach. Dalej, zleceniodawcy (np. w budownictwie) potrafią nie zapłacić, jeśli uważają, że praca jest wykonana źle. A nawet domagać się odszkodowania! O tym warto pamiętać, gdy wysokie zarobki w Norwegii wydają się nam bardzo nęcące.
Jeśli już pracowałeś w Norwegii – przeczytaj koniecznie artykuł Podatek dochodowy w Norwegii - zwrot-podatku
Życie codzienne w Norwegii - jeśli jednak praca w tym kraju spowoduje że chcesz tam zamieszkać - społeczno-ekonomiczne cechy kraju wymagają opisania w osobnej analizie.
